Kategorie: Wszystkie | Anioły, nefilimowie | Wampiry | Zmiennokształtni
RSS
poniedziałek, 12 lipca 2010

Od dawna tu nie zaglądałam, choć o wampirach nadal czytam, ostatnio obejrzałam też kilka filmów. Przyczyna mojej nieobecności jest dość prosta, a jednocześnie cudowna - jestem w ciąży :) No dobrze, ale jaki to ma wpływ na moją nieobecność? Początkowo zintensyfikowałam ilość zleceń, żeby trochę zarobić na wyprawkę i czekające mnie badania, potem leżałam na L4 odrobinę odcięta od internetu i komputera. Za to przeczytałam wiele książek fantasy, choć ostatnio moje ulubione dotyczą ciąży i tego jak rozwija się Maluch. Im więcej czytam tym bardziej wierzę w ewolucję :)

Ostatnio byliśmy z mężem w kinie na "Zaćmieniu". Czytałam 4 tomy już wcześniej w wersji angielskiej, więc film raczej niczym mnie nie zaskoczył, ale mąż był wyraźnie rozczarowany. Stwierdził, że robi się z tego romansidło - nie wiem, dlaczego wcześniej tego nie zauważył, ale cóż - i jedynie bitwa była znośna, choć krótka ;) Mężczyźni. Na szczęście nie zniechęcił się całowicie do tematyki i nadal robimy sobie wieczory z filmem o wampirze, wilkołaku itp. Chcemy wrócić do klasyki, bo ostatnio wampir stał się romantycznym młodzieńcem spragnionym miłości, który chce zerwać z instynktem mordercy. Takie czasy.

Mam nadzieję, że będę pojawiać się tu częściej, a tymczasem zmykam nakarmić kilkucentymetrowego potomka ;)

P.S. Dla osób, którym część trzecia się podobała i chcą poznać zakończenie sagi - jest książka po polsku - tom 4 -  "Przed świtem". Nie wiem czy ktoś może o tym nie wiedzieć, ale czasami warto dopisać taką informację. Dodam tylko, że Jacob nie zostanie sam. Czy to oznacza, że Bella zostawi Edwarda? Odpowiedzi u mnie nie znajdziecie :) No może za jakiś czas :)

14:35, pokonamstrach , Wampiry
Link Komentarze (5) »
wtorek, 09 lutego 2010

Mały off topic, ale chociaż w tytule piosenki jest wampir ;) Uczepiła się mnie ta piosenka ostatnio i nie chce odejść...

Pisałam już, że dostałam pracę? :)

12:46, pokonamstrach
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 lutego 2010

O książkach tych po raz pierwszy napisała Disorderly w komentarzach - dziękuję za zwrócenie uwagi na  Jima Butchera. Przeczytałam dopiero 2 tomy i na razie o wampirach za dużo nie było, ale zawsze coś :) Właściwie pojawiły się w pierwszym tomie cyklu "Front burzowy". Jest kilka nowości, ale o "części" już gdzieś czytałam. Wybaczcie ponowny charakter notatki z zeszytu, ale ostatnio czytam jedynie w pociągach, a na opisanie zostaje b. mało czasu.

Wygląd - tak, tu jest ciekawie :) Bianka - jedyna wampirzyca, którą miałam na razie przyjemność poznać w świecie Harry'ego Blackstone'a Copperfielda Dresdena - z pozoru piękna, w rzeczywistości:

To coś miało twarz nietoperza, wstrętną i brzydką. Głowa była nieproporcjonalnie duża w stosunku do reszty ciała. Rozwarte głodne szczęki. Ramiona przygarbione, ale silne. Błoniaste skrzydła rozciągnięte pomiędzy stawami kościstych rąk. Zwiotczałe czarne piersi zwisały z dekoltu czarnej sukni [...] Oczy szeroko rozstawione, czarne i wytrzeszczone. Ciało pokryte skórzastą, oślizgłą powłoką przypominającą dętkę nasmarowaną wazeliną*

Do tego ramiona zakończone szponiastymi palcami, długi język, skórę pokrywał czarny śluz.
Czy Wam te szczęki też przypomniały "śliczne" pieski z Blade'a?

Ślina - np. u Hamilton zawierała enzymy, które powodowały znaczące zmniejszenie krzepliwości krwi i dzięki temu możliwość ponownego otwarcia ran, zawierała mniej bakterii, a u Dresdena? Jest prawdopodobnie narkotykiem, może nawet uzależniającym.

Wampirzyca boi się światła, może ją odrzeć z czaru, który ukrywa jej prawdziwe oblicze i zranić, może nawet zabić. Potrzebuje ludzkiej krwi, jej widok wywołuje u niej pożądanie.

Jeżeli chodzi o krzyż, czyli symbol wiary, to są tu szersze możliwości. Właściwie nie jest ważny symbol, a moc, która towarzyszy wierze, którą posiada osoba go trzymająca. Dla chrześcijan będzie to krzyż, dla magów - pentagram, który jest symbolem samej magii. Z Hamilton pamiętam postać Buddy :)

Ciekawym rozwiązaniem wydaje się Nigdynigdy i Biała Rada, ale na razie za mało o nich wiem, by próbować napisać coś sensownego.

Miłośnikom wilkołaków itp. mogę polecić drugi tom cyklu "Pełnia księżyca", bo czy wiecie czym są: terimorfy, hexonowolfy, Loup-garou, likantropy? Jeżeli nie, to Bob - duch powietrza, zamieszkujący czaszkę - chętnie Wam to wyjaśni.

*Jim Butcher, Front burzowy, przekład A. Cichowicz, wydaw. "Amber", Warszawa 2004, s. 82.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Wyjątkowo trafiłam na "Tele Tydzień" a w nim... wywiad z Pawłem Wasilewskim (Paul Wesley), czyli odtwórcą roli Stefena Salvatore w "Pamiętnikach Wampirów". Wcześniej występował w "Tajemnicach Smallvile", "Rodzinie Duque", "CSI". Właściwie z całego wywiadu zainteresowała mnie odpowiedź na pytanie o przyczynę popularności filmów o wampirach:

Decyduje o tym kombinacja kilku elementów, wśród których jest strach i seks. Wampiry są niebezpieczne, bez trudu mogą zabić kogoś, kto staje im na drodze, ale bywają także romantyczne i opiekuńcze. Na pozór młode i atrakcyjne, okazują się niewiarygodnie stare. Spełniają marzenia o nieśmiertelności, ale pokazują, jaka jest jej cena. I za każdym razem twórcy filmu mówią o nich coś nowego*

W "Pamiętnikach" (na podst. książek L.J. Smith) nowości jest kilka:

  • tajemniczy pierścień, który umożliwia chodzenie w ciągu dnia (na razie w serialu pojawiły się 3)
  • kompas, który wskazuje miejsce najbliższego wampira
  • istnieje roślina, której spożycie lub bliskość je osłabia (nie pamiętam nazwy)

Poza tym drewniany kołek wbity w serce działa bdb, możliwe jest przetrwanie bez ludzkiej krwi (konieczność picia zwierzęcej), jednak osłabia to ich moce. Posiadają standardowe umiejętności typu hipnotyzowanie, zmiana pamięci, przywoływanie, szybkość, siła i zwinność. Nie mogą przejść przez próg, jeżeli nie zostaną zaproszone.

*P. Wasilewski, Życie wśród zwykłych ludzi, rozm. I. Paja, "Tele Tydzień" 2010, nr 1, s. 15.

czwartek, 17 grudnia 2009

"Naznaczona", to pierwszy tom cyklu Dom Nocy. W wersji angielskiej ukazały się już: "Marked", "Betrayed", "Chosen", "Untamed" i "Hunted". Docelowo seria ma liczyć dziewięć części. Przeczytanie tej książki nie zajęło mi wiele czasu, gdyż jest napisana stosunkowo prostym językiem. Zdecydowanie należy do nurtu powieści dla młodzieży. Po pierwsze opisuje losy nastolatki, jej problemy rodzinne i pierwsze miłości, po drugie jest hmmm... jakby to określić by nikogo nie urazić... łatwa?

Teoretycznie jest pomysł, innowacyjne przedstawienie świata wampirów - osoby naznaczone przez Trackera idą do specjalnej szkoły i uczą się jak zostać jednym z nich przechodząc kolejne stopnie wtajemniczenia. Przygotowują się do Przemiany, towarzyszy temu ciągła obawa czy aby ją przetrwają? Dodatkowym stresem jest widok kolegów z klasy, którym się to nie udało.

Odrobinę przypomina mi książki o Harrym Potterze. Zoey Redbird jest wyjątkowa - jej znak się wypełnia już na początku szkoły, przez co jest inna, większość uczniów się jej przygląda, pokazuje (podobnie jak znak Harry'ego). W jej rodzinnym domu nie układa się najlepiej, głównie za sprawą "ojciacha". Na szczęście może się zwrócić o pomoc do babci - Indianki. W szkole trafia na arogancką grupę Cór Nocy dowodzoną przez Afrodytę (skojarzenie z Malfoyem), ale i na przyjaciół. Szkoła mieści się w specjalnym budynku z internatem, salą jadalną, jest wyjątkowy.

Dzieją się dziwne rzeczy, ale tylko ona je zauważa (może Afrodyta ma wizję, która ich dotyczy?). Podejmuje się przywództwa, ponieważ ma niezbędną do tego moc, przejawia umiejętności, których jeszcze nie powinna posiadać itp., itd. Jest lojalna wobec przyjaciół, przejmuje władzę nie dla siebie, a jedynie by coś zmienić na lepsze, chronić słabszych.

Jeżeli chodzi o cechy wampirów "oczywiście" - czosnek to mit ;) Krew piją, ale dopiero po przemianie, choć może ich kusić wcześniej i jej próbują, nie jest natomiast niezbędna do życia - jeszcze. W czasie nauki powinni się ograniczyć do krwi innych uczniów, ludzkiej powinni unikać. Prowadzą nocny tryb życia, ale słońce ich nie zabija. Całkowitą nowością jest natomiast bogini Nyx, cztery żywioły i duchy - przynajmniej dla mnie.

Muszę przyznać, że przyjemnie spędziłam czas, zakończyła się nawet tajemniczo i może przeczytam drugi tom. Wypełniła mi czas, który musiałam przeczekać i nie miałam dużego wyboru w jego zagospodarowaniu. Praktycznie wszystko zależy od czytelnika, w liceum lub pod koniec podstawówki byłabym pewnie pod większym wrażeniem :) Chociaż spotkałam się z pytaniem czy nie jest za odważna dla młodzieży. Zadano mi je w momencie, w którym czytałam o scenie "miłosnej" na korytarzu, więc może odrobinę? Chociaż kto wie co dzisiejsze nastolatki wiedza o tych sprawach?

*****

W księgarniach dostępny jest już drugi tom serii w języku polskim "Zdradzona".

 
1 , 2